31 stycznia 2009 r.

Śpiewamy w SPK. Foto: K. Gajda
Komentarze (5) | Dodaj
28 stycznia 2009 r.
miłości uczy się od kochania
swojego palca - przeważnie kciuka
bez którego ciężko
spokojnie patrzeć w przyszłość
dopiero ta błoga ruchliwość w ustach
sprawia że pająk nad kołyską
jest mniej straszny - zaraz potem
świat rozpływa się w zapachu mleka
i budzi cię głód i znów ten zapach
później kochasz swoje odbicie
niby wiesz że to lustro
ale trudno się od niego oderwać
tylko ono ci powie że to co widzisz
nie jest takie złe i chociaż nienawidzisz
kilku detali to bez nich nie byłoby ciebie
dlatego trzeba je kochać a z nimi całą resztę
bo przecież tylko to masz i to dasz
szczerze dogłębnie i z poświęceniem
potem jest życie co scala albo i nie
czasem lustro zachodzi mgłą
i nie odbija rzeczywistości
na szczęście jest to dość chwiejny stan
ale szansa zawsze jest
starczy z niej skorzystać
kochanie - piękna rzecz gdy znajduje adresata
który wie że może dać tylko tyle ile w sobie ma
miłość zawsze zaczyna się tam gdzie twój początek
w tobie
i tam zostaje do końca
18 stycznia 2009 r.
dojście do granic możliwości
może otwierać nowe perspektywy
Komentarze (6) | Dodaj
Dziennikarski Kodeks Obyczajowy
10 stycznia 2009 r.
Komentarz do wymiany poglądów nt. "Polonik" paryskiej i wiedeńskiej na łamach Polonia dla Polonii.
Jest taki dokument, którego zawartość powinien znać każdy piszący w ramach dziennikarstwa. Nazywa się "DZIENNIKARSKI KODEKS OBYCZAJOWY (KODEKS ETYKI DZIENNIKARZY)". Zawiera on zbiór zasad, jakimi winny kierować się amatorskie i zawodowe środowiska dziennikarskie zarówno te, które twórczo posługują się piórem jak i te, od drukowania i rozpowszechniania twórczości dziennikarskiej.
Jest w tym dokumencie zapis nt. plagiatu: VII. Ochrona prawa autorskiego jest istotną normą etyczną. Plagiat jawny lub ukryty, wewnętrzny i zewnętrzny jest niedopuszczalnym naruszaniem tej normy. Dotyczy to tak utworu dziennikarza, jak i osoby o innym zawodzie. Pod ochroną są tytuły autorskie.
Wydaje mi się, iż w przypadku francuskiej "Poloniki" można użyć "ducha" powyższej normy i stwierdzić, że naruszone zostały normy etyki dziennikarskiej. Dodatek przymiotnika "paryski" załatwiałby sprawę i Poloniki mogłyby egzystować razem tak, jak istnieje niezliczona ilość Kurierów, czy Gońców z przymiotnikami określającymi je dokładniej.
Z mojego punktu siedzenia, pan Skorupski nie ma racji, albowiem pismo może obrać sobie nazwę jaką chce (chyba że ta jest chroniona prawem autorskim) i nie musi ona mieć znaczenia słownikowego. (patrz: Kurier, Goniec, itp. itd.)
Wydaje się też, że ton przepychanki, czyli grzeczniej wymiany poglądów, między Paryżem i Wiedniem narusza w jakimś stopniu paragraf XI. Kodeksu: Niedopuszczalne są zachowania lub działalność [...] przynoszące ujmę dobremu imieniu dziennikarstwa.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
6 stycznia 2009 r.

Śpiewamy w klubie u Jacka. Foto: ?

Śpiewamy w Sokole. Foto: Irek Lemans

Śpiewamy na zabawie Polskiej Szkoły Sobotniej. Foto: Lech Gałęzowski
5 stycznia 2009 r.
ci dbają o pozory
tamci pozorują dbałość
jednych i drugich łączy
ich charakteru małość
dlaczego pro forma
spędza im sen z powiek?
taki już ten nasz rodzaj
homo sapiens
człowiek
1 stycznia 2009 r.
w nowym roku
nowym jest tylko dzień
a i on wygląda niepokojąco
podobnie do 31 grudnia