Poezja
jak czarny jastrząb
jak czarny jastrząb
wyciągał do niej
szponiaste palce
skrzywione czekaniem
na miłość
jad spływał żądzą
z pożółkłych zębów
plugawe słowa
grzęzły w krtani
ściśniętej białym
kołnierzykiem
i stał się ogrom
niegodziwości
ciszą rozdzwonił krzyk
a wiatr targał włosy
wplecione w koszmar
snu o wieczności
z bólu poczynał się
piękny człowiek





